Za nami dwa koncerty tegorocznych “wieczorów”, jedyne jakie przygotowaliśmy dla radomskiej publiczności. Jak obiecywałem, działo się :)
Najpierw spotkaliśmy się z braćmi Rafałem i Kamilem Gumiela (organy i saksofon), przedstawicielami licznej muzycznej rodziny. /Koncert I/ Panowie, choć są jeszcze studentami, pokazali wielką klasę godną wytrawnych artystów. W utworach solowych zaprezentowali świetną technikę, muzykalność i fantazję połączone z wykonawczą mądrością, co wśród tak młodych muzyków nie jest wcale regułą. Szczególne wrażenie zrobiła saksofonowa Tango-Étude Ástora Piazzolli oraz Introduction und Passacaglia d-moll Maxa Regera na organy solo. Na koniec usłyszeliśmy barwną Fantazję Koncertującą autorstwa zmarłego przed kilku laty Mariana Sawy, w której bracia Gumiela zaprezentowali się jako kameraliści. Utwór ten tym bardziej przykuł uwagę publiczności, że był oparty na temacie znanej pieśni Bogurodzica.
Niefortunnie złożyło się, że w tym samym czasie w mieście odbywał się inny koncert organowy, w związku z czym radomscy słuchacze musieli dokonać wyboru. Miło nam, że kilkadziesiąt osób zechciało spędzić ten wieczór z nami. Swoją obecnością zaszczycili nas również rodzice artystów, którzy przyjechali aż z Tomaszowa Lubelskiego, czyli spod granicy Polsko-Ukraińskiej.
Tydzień później do Radomia przyjechały dwie artystki: z Amsterdamu organistka Mirosława Cieślak i z Bydgoszczy harfistka Maria Lewandowska. /Koncert II/ Panie swoją grą słuchaczy zaczarowały. Było to 100 minut głębokich muzycznych przeżyć. Licznie zgromadzona publiczność długimi brawami nagradzała wykonanie każdej kompozycji, a wielu nie mogło się powstrzymać nawet między ich częściami ;) Nic dziwnego, w końcu obie Panie posiadają wielki muzyczny talent poparty tysiącami godzin ćwiczeń i koncertowym doświadczeniem. A przecież tak niedawno skończyły magisterskie studia!
Maria Lewandowska grała przed prezbiterium, dzięki czemu słuchacze nie tylko mogli się wsłuchiwać w jej grę ale również podziwiać z bliska piękno harfy (jak i oczywiście samej artystki :) Urzekała wszystkich kolejnymi wykonaniami utworów, a szczególnie Arabeski Claude’a Debussy. Utwór ten zagrała jeszcze raz na bis na koniec koncertu. Oryginalnie i niezwykle ciekawie zabrzmiał Absidioles Bernarda Andrèsa, który, w przeciwieństwie do Arabrski, słodkich snów nam nie zwiastował ;)
Na repertuar organowy złożyły się trzy dzieła cykliczne. Choć wykonawczo trudne (szczególnie Wariacje nt. pieśni flamandzkiej Flora Peetersa) Mirosława Cieślak świetnie sobie z nimi poradziła jednocześnie zgrabnie obchodząc ograniczenia techniczne instrumentu. Miałem przyjemność jej asystować, a we wspomnianych Wariacjach dołączyła do mnie mama artystki, Maria Cieślak, organistka kościoła katedralnego w Radomiu.
Oba koncerty tradycyjnie poprowadził Adrian Szary (w sumie 20 z 23 wszystkich). Jak zawsze swobodny i dowcipny, świetnie przekazujący słuchaczom przygotowywane przeze mnie muzyczne informacje, ciekawostki czy anegdoty. Zawsze potrafi nas, artystów i organizatorów, czymś zaskoczyć. Mistrz!
W organizacji koncertów biorą udział osoby, bez których z pewnością byłoby to trudniejsze lub wręcz niemożliwe. Są to: Robert Pluta, prezes Towarzystwa Muzycznego w Radomiu i dyrektor Zespołu Szkół Muzycznych im. Oskara Kolberga; Rafał Wróbel, nauczyciel klasy organów w tej szkole; Adrian Szary, konferansjer; Krzysztof Kwintal, który obsługiwał przekaz wideo z chóru oraz był niezastąpiony w sprawach logistycznych; Marek Zawadzak, członek Radomskiego Towarzystwa Fotograficznego, który od kilku lat uwiecznia nasze koncerty na fotografii (do obejrzenia tutaj); uczniowie klas organów Zespołu Szkół Muzycznych. W świątyniach gościmy dzięki uprzejmości proboszczów: ks. kan. Piotra Jaśkiewicza (Kościół Świętej Rodziny) i ks. kan. Ryszarda Szczęśniaka (Kościół Chrystusa Nauczyciela).
Bardzo się cieszę, że za sprawą Radomskich Wieczorów Organowych na drodze kariery tej czwórki młodych muzyków stanął Radom. Mam nadzieję, że nie raz ostatni, bo nie ma chyba wątpliwości, że słuchaczy mają zapewnionych :)
Dziękuję wszystkim za obecność na koncertach i do zobaczenia w następnym roku!
Jakub Kwintal
kierownik artystyczny i organizacyjny







